menu | księga gości |
mój avatar |
"Wszystkie mosty które między nami rozwiesiła noc
Kruszą się jak szkło w świetle dnia
I coraz dalszy jesteś mi i znów nie znam Cię
więc kim był ten człowiek z którym dzieliłam swój sen
w mojej głowie wojna myśli niespokojnych
Między ziemią a niebem szukamy się
tak dalecy od siebie jak gwiazdy dwie
Kochany mów mi częściej o miłości
Bo chce wierzyć że jest, a z dnia na dzień
czasu coraz mniej by wymienić między sobą
opłatki serc
w mojej głowie wojna wieczna wojna..."
Taaak ten tekst Anity Lipnickiej świetnie oddaje moje uczucia.To takie żałosne i smutne. Brakuje mi Jej ale co ja mogę?brakuje mi Jej dotyku, takiego z miłością, brakuje mi tych pocałunków i brakuje mi pożądania. Nie wiem co mam robić jak się zachować. Trwam przy Niej a jednak już nie mogę. Moje serce kurczy się z dnia na dzień. Boje się że w końcu Ona zniknie. W ciszy więc dalej trwam, płacz mi ściska gardło, a ja nie potrafię się nic powiedzieć. Ja, zawsze roześmiana teraz nie widzę śmiechu w moim życiu, ja zawsze szczęśliwa bez względu na wszystko, teraz snuje się przez tą cholerną ścieżkę mojego żałosnego życia. Ona jest moim światłem a jednak już gaśnie.
Było tak że uderzyłam, nie wytrzymałam bo prośby nie pomagały. Później źle się czułam, żałowałam, i dalej żałuje bo to nie jestem i nie byłam ja. Przepraszam jednak nie wystarczy. Podłe z mojej strony, ale to był ostatni krzyk rozpaczy. Było też tak że mówiłam Jej ze łzami w oczach, co czuje czego mi brakuje, nie wiem czy dotarło... Dalej boli, dalej mnie zżera. Mam ochotę krzyczeć. Głupota?! Nie, miłość. Tylko czy Ona jest gotowa? Nie mam pojęcia. Został mi alkohol, śmierć już na zawsze i czysta obojętność... może nienawiść... Nie, bo to też boli. Najlepiej nie czuć, nie poddawać się emocji, egzystować jak ta głupia roślina, która choć piękna nic nie czuje i w tym jest jej bezbronność.
"zapadam się
w ciemność mojego życia
zapadam się
w drugą strone mojego serca
mroczniejszą, pełną bólu
moja iskierka gaśnie..... " <A.P> :-(